24 Wyniki dla tag: Tatry Słowackie

Dolina Żarska – skiturowy raj

Jako początkujący skialpinista jestem Doliną Żarską zachwycona! Jest piękna, rozległa, ma wiele możliwości różnych zjazdów, wydaje się, że wręcz nieograniczone tereny do jazdy. Więcej

Sky & Clouds Run – słowacki Bieg Marduły

Ten bieg potraktowałam jako mocniejszy trening, chciałam sprawdzić się na zawodach w trudnym terenie, moim zamiarem nie było cisnąć na maksa i zacząć wolno. Więcej

24h w Tatrach – Dolina Kieżmarska i Rakuska

Jeszcze nie biegam i nie trenuję, ale powoli przyzwyczajam się do przebywania więcej w Tatrach - to będzie jeden z głównych planów w tym roku - jak najwięcej być w górach. O tym będę pisać już wkrótce, jak tylko zacznę biegać i zobaczę, czy w ogóle mam jeszcze jakąś formę. A tym czasem wybrałam się na dwa dni do Doliny Kieżmars... Więcej

Wycieczka biegowa do Białego Stawu

Długie wybiegania będę robić w poniedziałki. Mniejsze korki i łatwiej dojechać na Słowację. A czemu wolę Tatry Słowackie? Cieplej i mogę biegać z Forrestem. Więcej

Vertical Grand Tour. Jak spieprzyć fajny bieg

Przenoszę się na chwilę z ciepłej Fuerte do zimnych Tatr, żeby dokończyć rozpoczętą parę dni temu relację. Więcej

Zimowe trasy biegowe – słowackie Tatry Zachodnie

W poprzednim wpisie opisałam zimowe trasy biegowe na Słowacji w Tatrach Bielskich i Wysokich, czas na Tatry Zachodnie. Więcej

Zimowe trasy biegowe w Tatrach Słowackich

Zapraszam w Tatry Słowackie, zwykle cieplejsze, z południową wystawą stoków. Tu nie będziesz mieć pokusy, żeby zdobywać szczyty. Więcej

Łomnicka Przełęcz

Pierwsze ski-toury w tym sezonie, z Tatrzańskiej Łomnicy na Łomnicką Przełęcz i jeszcze kawałek dalej już bez nart. Więcej

Rakuska Czuba – czy to już uzależnienie?

Zaczynam się uzależniać. Nawet już nie mówię, że idę na trening. Idę w góry po kolejną przygodę. A każde wyjście to nowe doświadczenia i niesamowite przeżycia. Więcej

Bystra biegiem na zimowo

"Gdzie by tu pobiec w niedzielę? Gdzie jeszcze nie byłam? Bystra!" Jurek podchwycił temat, Postanowione. Pogoda zapowiadała się super, ciepło, na grani ok 3-4 stopnie, wiatr 35 km/h (okazał się jednak dużo większy). Pochwaliłam się pomysłem na fejsbuku i zostałam skrytykowana, że porywam się na wyrypę, która nawet latem jest morderczym wysiłkiem. Nie sądzę, latem biegałam po Tatrach nawet 50 km i +3.300 m przewyższenia, więc 28 km, +1.860 m zimą to nie jest jakieś wielkie wyzwanie. Więcej