10 Wyniki dla tag: podsumowania

Mocny sierpień – ciężka praca popłaca?

Uwielbiam trening, mocny trening, ciężką pracę, która przynosi efekty. Nie lubię drogi na skróty. To sprawia, że często robię dużo więcej, niż potrzeba do osiągnięcia celu. Gdy pisałam pracę magisterską, to wyszedł z tego prawie doktorat, na studiach byłam cyborgiem, w pracy przesiadywałam po godzinach (do imprezowania podchodziłam ... Więcej

Jak w 8 tygodni przygotowałam się do Ultra Skymarathon Gran Paradiso

To bieg rozgrywany co dwa lata we włoskich Alpach, w Parku Narodowym Gran Paradiso, 52 km, 4300 m w pionie. Od tego roku należy do Pucharu Świata Skyrunning Extreme, razem z dwoma innymi biegami: Tromso Skyrace i Glen Coe Skyline. Więcej

Moje (nie)przygotowanie do Biegu Marduły

Czy z tego pobiegnę Bieg Marduły i jak? A może nie powinnam biec, bo nie jestem jeszcze odpowiednio przygotowana? Więcej

Fuerteventura. Góralka biega po płaskim

Wyjechałam z zimowego Kościeliska i od razu udało mi się zrobić konkretny dwutygodniowy trening. Jeżeli dużo biegasz po górach, to moje dwa tygodnie na Fuerte mogą być dla Ciebie inspiracją do treningu na odmulenie. Więcej

1 połowa stycznia z mocnym akcentem

Początek roku to taki bardziej rozruch niż porządny trening, mam nadzieję, że wyleczę w końcu te zatoki i zacznę porządnie biegać, bo na razie nie widzę tego w kolorowych barwach. 28.12 - 3.01 (30/1225) Pierwszy tydzień bardzo spokojny po świątecznym chorowaniu. pon: roztruchtanie 8 km wt: wolne śr: Butorowy 8 km, +480 ... Więcej

Mocny grudzień

Takie podsumowania robiłam już na starym blogu i chcę do nich wrócić z kilku powodów: lubię analizować własny trening, wyciągać z niego wnioski i obserwować jak na niego reaguję, chcę się ciągle rozwijać i poprawiać tam, gdzie popełniam jakieś błędy, a może Wy też coś z tego skorzystacie? W grudniu trochę przesadziłam i miesiąc skończył się zapaleniem zatok, i to podsumowanie pokaże, gdzie były błędy. Więcej

2015 niemoc i siła

2015 był dla mnie cholernie ciężki, ale też pełen pięknych przeżyć. Byłam tak słaba, że nie mogłam wstać z łóżka, ale też na tyle mocna, by walczyć o marzenia. Zaczął się super, z masą nowych pomysłów i energii do działania, wyjazdy, super treningi, projekt obozy biegowe, potem było coraz gorzej, przeziębienia, anemia, zapalenie zatok, niemoc, ale w tej całej beznadziei pojawiło się światło - poznałam prawdziwych PRZYJACIÓŁ! Wreszcie w połowie roku wyjście z niemocy, nowa energia i siła do działania. Więcej

Trzeci tydzień na Fuerte

Trzeci tydzień na Furecie to już bieganie na zmęczeniu i zmęczeniu panującym tu wiatrem. Mimo to zrobiłam dwa treningi szybkościowe, chociaż przy tak mocnym wietrze i pagórkowatym terenie, to były raczej crossy. Odpoczywałam też od wulkanów i biegałam więcej wzdłuż wybrzeża. Więcej

Drugi tydzień na Fuerte

Kolejny tydzień na Fuerte, kolejne kilometry w nogach. Moje ciało na razie bardzo dobrze znosi 140 km tygodniowo i czasami dwa treningi dziennie. Muszę przyznać, że wieczorne spokojne bieganie regeneruje bardziej niż siedzenie na kanapie, czy nawet rozciąganie. Po powrocie w Tatry ciężko mi będzie zmusić się do wyjścia wieczorem na przebieżkę, dlatego chyba zmienię schemat: rano kilka kilometrów z psem, w południe właściwy trening. Więcej

Tatry – Fuerteventura

To był strzał w dziesiątkę! Przytulna portowa miejscowość Corralejo na północy wyspy. Ciepło, ale nie za gorąco, 20-22 stopnie, bezchmurne niebo i wiatr, dzięki któremu da się długo biegać i nie trzeba martwić się o brak wody. Od razu odżyłam. Najpierw musiałam się zaaklimatyzować (gdy wyjeżdżałam w nocy z Zakopanego był mróz i śnieżyca) i odespać, a potem mogłam zacząć trening, taki mój wymarzony. Więcej